IV kolejka Pucharu Wiosny 2016 - wyniki

Elektryczni - Gang Wrednych Gacków - 6:3

Hozia Team - Kabareczi - 0;5

Avas Białystok - Young Luporum - 3:8

TABELA  po IV kolejce

1. KABARECZI -  9:0 19:2

2. HOZIA TEAM -  9:3 13:7

3. ELEKTRYCZNI - 6:3 16:11

4. YOUNG LUPORUM - 4:8 16:15

5. GANG WREDNYCH GACKÓW - 3:9 12:17

6. AVAS BIAŁYSTOK - 3:6 9:21

7. CHM TEAM - 1:8 13:15

Plan gier na dzień 04.06.2016r.

godz. 10.00 YOUNG LUPORUM - ELEKTRYCZNI

godz. 10.50 KABARECZI - AVAS BIAŁYSTOK

godz.11.40 CHN TEAM - HOZIA TEAM

GANG WREDNYCH GACKÓW - wolny termin

 

 

Wyniki III kolejki Pucharu Wiosny z 14.05.2016

HOZIA TEAM - YOUNG LUPORUM - 3:0 VO

CHM TEAM - KABARECZI - 2:3

AVAS BIAŁYSTOK - GANG WREDNYCH GACKÓW - 5:4

TABELA

1.HOZIA TEAM - 9:0 13:2

2.KABARECZI - 6:0 14:2

3.ELEKTRYCZNI - 3:3 10:8

4.GANG WREDNYCH GACKÓW - 3:6 9:11

5.AVAS BIAŁYSTOK - 3:3 6:13

6.CHM TEAM - 1:8 13:15

7.YOUNG LUPORUM - 1:8 8:12

 

PLAN GIER NA DZIEŃ 21.05.16r.

godz. 10.00  ELEKTRYCZNI - GANG WREDNYCH GACKÓW

godz. 10.50  HOZIA TEAM - KABARECZI

godz. 11.40  AVAS BIAŁYSTOK - YOUNG LUPORUM

CHM TEAM - wolny termin

 

 

Portal bialystokonline przeprowadził wywiad z prezesem MOKS p.Wacławem Rekść . Poniżej prezentujemy jego treść.

 

Prezes MOKS Słoneczny Stok: W tym zespole drzemie jeszcze ogromny potencjał

2016.05.18 08:24
Widać, że w tym zespole drzemie jeszcze ogromny potencjał i że jeszcze można z tej drużyny dużo wykrzesać - mówi Wacław Rekść, prezes drużyny MOKS Słoneczny Stok Białystok.
 
Prezes MOKS Słoneczny Stok: W tym zespole drzemie jeszcze ogromny potencjał [WYWIAD]
Fot: Fanpage Heiro Rzeszów

O najbliższych planach w zespole Słonecznych opowiada prezes klubu - Wacław Rekść.

Za wami bardzo udany sezon, spodziewał pan się takiego wyniku?

Powiem szczerze, że po cichu tak. Przed sezonem planowaliśmy przynajmniej drugie miejsce i baraże. Jeśli chodzi o drugi baraż, mieliśmy trochę pecha, gdyż trafiliśmy na Clearex, każdy inny zespół byłby z pewnością łatwiejszą przeszkodą. Mimo wszystko chłopaki zagrały naprawdę rewelacyjnie.

Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. W najbliższym sezonie będzie walka o Ekstraklasę?

Myślę, że nie ma odwrotu. Poszliśmy tak daleko i idziemy za ciosem. Gramy trzeci rok, a do trzech razy sztuka!

Proste to chyba jednak nie będzie. Póki co na Podlasiu za futsal nie płaci się ogromnych pieniędzy, a i zawodnikom ciężko łączyć boisko z halą

Jest parę pomysłów, niekoniecznie musi być to do końca łączenie. Tak naprawdę chodzi o to, żebyśmy mieli przynajmniej pół składu, który nie będzie łączył boiska z halą. Oczywiście mamy kilku zawodników, którzy grają tylko w futsal. Ale nie tylko chodzi o to, problemem może być to, że większość naszych zawodników, oprócz gry w futsal, jeszcze pracuje, więc nie do końca jest to profesjonalne. Oba tematy są trudne do rozwiązania, ale myślę, że przyjdzie teraz na to chwila do rozmów i do przeanalizowania, a także rozwiązania tych problemów.

Czy jest szansa, aby MOKS stał się bardziej profesjonalnym klubem, by ci zawodnicy, którzy są, mogli się skupić tylko na futsalu?

Musimy w tym kierunku iść i o tym myśleć. To jest jedyna droga, żeby w futsalu coś osiągnąć. Myślę, że po tych ostatnich wydarzeniach, które miały miejsce, po udanym sezonie i nawet przegranym barażu miasto nas trochę zauważy. Nie oszukujmy się, ale te dotacje, które są, to są w pewien sposób skromne, a sam futsal jest trochę niedoceniony. Popularność tego sportu z roku na rok jest coraz większa i jakby nie było jest to bardzo wysoki poziom rozgrywkowy w Polsce.

Czy klub prowadzi jakieś rozmowy z potencjalnymi sponsorami?

Są prowadzone rozmowy, ale bardziej nastawiamy się na wielu sponsorów niż na jednego strategicznego. Wymogi strategicznych sponsorów, z którymi rozmawialiśmy są trochę inne...

Inne, tzn.?

Potrzebna jest m.in. transmisja spotkań w telewizji plus liczna grupa osób na trybunach.

Co jest największym problemem w kwestii finansowej w takim klubie jak MOKS?

Największym problemem w takim klubie jak nasz są wydatki czysto osobowe. Nie wydatki na sprzęt czy też na wyjazdy - z tym jakoś byśmy poradzili. Tak jak mówiłem, dążymy do tego, aby w klubie było wielu sponsorów – oczywiście nie pogardzimy też, jeśli pojawiłby się jakiś strategiczny sponsor. Marzy mi się taki drugi sponsor jak spółdzielnia :)

Jak pan myśli, co jest największym atutem tej drużyny?

Dużym plusem jest to, że patrząc na chłopaków to... oni nie są wypaleni – to ogromny atut. To, co zrobili w tym roku, to coś wspaniałego! Widać, że w tym zespole drzemie jeszcze ogromny potencjał i że jeszcze można z tej drużyny dużo wykrzesać.

Nie zapominajmy, że trener też jest fantastyczny. Podziwiam Adriana za to, że łączy rolę szkoleniowca z graniem.

Czy obecna kadra zostanie utrzymana na kolejny sezon? A może potrzeba ewentualnych wzmocnień?

Ewentualnych wzmocnień - idźmy w tym kierunku. To jest dobre słowo. Oczywiście postaramy się jeszcze dorzucić jakiś dodatkowy trening w tygodniu i będziemy dążyć do tego, by część chłopaków przeszła tylko na futsal.

 

 

Nie udał się szturm na ekstraklasę futsalu naszym zawodnikom. W dwumeczu z Clerexem Chorzów okazali się oni słabsi o jedną bramkę.Po porażce u siebie 1:3 , w meczu rewanżowym w Chorzowie zwyciężyli 3:2 co nie dało awansu. Mimo wszystko był to bardzo udany sezon Słonecznych i należą się im za to ogromne słowa uznania. Sporóbujemy powalczyć o ekstraklasę w przyszłym sezonie.

Clearex Chorzów - MOKS Słoneczny Stok Białystok 2:3 (1:0)
Bramka: Omylak 3, Budniak 34 - Kożuszkiewicz 21, 25, Citko 40

Clearex Chorzów: Purolczak, Ulfik - Golly, Salisz, Seget, Omylak, Budniak, Wojtyna, Łuszczek, Pasierbek,Zastawnik, Siadul.

MOKS Słoneczny Stok Białystok: Jendruczek, Szatyłowicz – Citko, Tomczyk, Hryckiewicz, Osypiuk, Łukasiewicz, Lisowski, Kożuszkiewicz, Daniel Gajdziński, Dawidziuk, Nakielski, Grabowski, Bernatowicz.

Relacja z meczu - futsal-polska.pl

 

 

Poniżej przedstawiamy wyniki II kolejki Pucharu Wiosny 2016 w piłce nożnej.

CHM TEAM - YOUNG LUPORUM - 8:8 (3:3)

HOZIA TEAM - GANG WREDNYCH GACKÓW - 3:1 (0:0)

ELEKTRYCZNI - AVAS BIAŁYSTOK - 9:1 (3:1)

Tabela po II kolejkach

1.HOZIA TEAM - 6:0    10:2

2.KABARECZI - 3:0      11:0

3.ELEKTRYCZNI - 3:3    10:8

4.GANG WREDNYCH GACKÓW - 3:3  5:6

5.CHM TEAM - 1:5  11:12

6.YOUNG LUPORUM - 1:5  8:9

7.AVAS BIAŁYSTOK - 0:3  1:9

Plan gier na dzień 14.05.16r.

godz.10.00 YOUNG LUPORUM-HOZIA TEAM

godz.10.50 KABARECZI - CHM TEAM

godz.11.40 GANG WREDNYCH GACKÓW -AVAS BIAŁYSTOK

ELEKTRYCZNI - wolny termin

 

 

Porażką 1:3 zakończył się pierwszy barażowy mecz MOKS-u Słoneczny Stok Białystok z Clearexem Chorzów  o to, która z drużyn zagra w przyszłym sezonie w ekstraklasie futsalu.

Mimo porażki poniesionej przez drużynę prowadzoną przed Adriana Citko, nasz zespół pokazał się z bardzo dobrej strony. Słoneczni wcale nie odbiegali umiejętnościami od bardziej doświadczonego rywala, jakim jest Clearex Chorzów. Białostoczanie w rewanżu nie stoją na straconej pozycji, ale o odrobienie strat poniesionych w stolicy Podlasia łatwo nie będzie.

MOKS Słoneczny Stok Białystok - Clearex Chorzów 1:3 (1:1)
Bramki: Hryckiewicz 14 - Łuszczek 17, Omylak 26, Zastawnik 34

MOKS Słoneczny Stok Białystok: Jendruczek, Szatyłowicz – Citko, Tomczyk, Hryckiewicz (C), Osypiuk, Łukasiewicz, Lisowski, Kożuszkiewicz, Daniel Gajdziński, Dawidziuk, Nakielski, Grabowski, Bernatowicz.

Clearex Chorzów: Purolczak, Ulfik – Golly, Salisz, Seget (C), Omylak, Wojtyna, Łuszczek, Pasierbek, Zastawnik, Siadul.

Poniżej przedstawiamy relację z meczu opublikowaną na stronie futsal-polska.pl autorstwa Krzysztofa Pogorzelskiego.

Dzisiąta drużyna ekstraklasy na pewno spodziewała się łatwiejszego pojedynku. O tym, że zlekceważyła przeciwnika niech świadczy fakt, iż do meczu przystąpiła praktycznie z marszu, po bardzo długiej podróży.Pierwsze minuty spotkania należały do przyjezdnych. Clearex od samego początku rzucił się na rywali, próbując zakreślić wyraźną przewagę, jaka rysuje się między ekstraklasą a pierwszą ligą. Faktycznie im się to udało. Słoneczni sprawiali momentami wrażenie sparaliżowanych, ograniczali swoją aktywność do nielicznych kontrataków. W ten sposób minęło pierwsze sześć minut. Gospodarze, widząc nieskuteczność, a przede wszystkim częstą nieporadność w akcjach ofensywnych, zaczęli dochodzić do głosu. Wciąż główną rolę w ich poczynaniach odgrywała waleczność i ambicja w defensywie, ale pojawiały się do tego również coraz groźniejsze ataki. Poza kontrami, głównie z udziałem bardzo aktywnego Mateusza Lisowskiego, zaskakiwać faworytów próbował nieobliczalny Norbert Jendruczek. Bramkarz MOKS-u często podłączał się do akcji swoich kolegów i testował czujność Damiana Purolczaka. Najlepszą okazję w 11. minucie stworzył wspomniany Lisowski. Nakręcił dwóch rywali, wyszedł przed samego Purolczaka, lecz w decydującym momencie trafił prosto w niego. Wydaje się, że to był ten przełomowy moment, po którym pozostali Słoneczni nabrali niezbędnej pewności siebie i częściej brali odpowiedzialność na swoje barki. Trzy minuty później białostoczanie wyprowadzili błyskawiczną, znakomitą akcję, po której Patryk Hryckiewicz musiał praktycznie tylko dostawić nogę, aby otworzyć wynik meczu. W hali przy ul. Pułaskiego powstała spora konsternacja. Wielu kibiców i obserwatorów uwierzyło, iż Clearex jest do pokonany, a awans do ekstraklasy wcale nie jest poza zasięgiem gospodarzy. Najprawdopodobniej byłoby o to zdecydowanie łatwiej, gdyby Słoneczni w kolejnej akcji wykorzystali dezorientację i zaskoczenie przeciwników przebiegiem meczu. Lisowski wybiegł ponownie przed Purolczaka, minął go, lecz następnie piłka po jego strzale zatrzymała się na ustawionym na linii bramkowej asekurującym zawodniku z Chorzowa. Clearex wziął się w garść. Robił wszystko, aby jeszcze przed przerwą doprowadzić do wyrównania. Udało im się to w 17. minucie po rozegraniu z rzutu rożnego. Często stosowany schemat, czyli przerzut na woleja kolegi, który miał za zadanie huknąć w światło bramki i przestraszyć bramkarza. Wyszło nieco inaczej. Po nieczysto trafionym woleju piłka trafiła do Szymona Łuszczka, a ten będąc przy samym słupku skierował ją do siatki. Kompletnie zaskoczony był w tej sytuacji Jendruczek.Stracony gol podciął skrzydła białostoczanom, a z drugiej strony nakręcił Mikołaja Zastawnika i spółkę. To właśnie młody reprezentant Polski robił bardzo dużą różnicę i ośmielał swoich partnerów. Brał dużo na siebie, wdawał się w pojedynki jeden na jeden i często w łatwy sposób ogrywał rywali. Najlepiej przekonywał się o tym Krzysztof Kożuszkiewicz, który miał często za zadanie krycie Zastawnika, a także Kamil Tomczyk, ale o tym za chwilę.Do końca pierwszej odsłony chorzowianie mieli jeszcze dwie doskonałe sytuacje do objęcia prowadzenia. Najpierw w 18. minucie niezwykle aktywny Zastawnik wpadł przed samego Jendruczka, a następnie próbował efektownie przerzucić nad nim piłkę. Świetnie dysponowany tego dnia Norbert zostawił rękę, wyciągnął ją najwyżej, jak potrafił i sparował halówkę nad poprzeczkę. Minutę przed końcem goście wyszli z groźnym kontratakiem, który powinien zakończyć się golem. Daniel Wojtyna zgrał do środka, do nadciągającego kolegi, ale ten nie sięgnął piłki. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 1:1.W przerwie opiekun Cleareksu musiał solidnie przemówić do głów swoich podopiecznych, ale to białostoczanie stworzyli sobie na początku zdecydowanie lepsze sytuacje. Już w 22. zapachniało ekstraklasą po rewelacyjnej akcji Osypiuk-Lisowski-Kożuszkiewicz. Drugi z nich przepięknie odegrał piętą do ostatniego, ale Kożuszkiewicz nie wykorzystał tej okazji. Krzysztof starał się być bardzo aktywny na parkiecie, przejmować inicjatywę, ale często tracił piłkę, a w defensywie jego gra wciąż pozostawia wiele do życzenia.Kolejne minuty należały do MOKS-u, który grał bez najmniejszych kompleksów. O ile na początku meczu sprawiał wrażenie przestraszonego i ograniczał się do stopowania ataków rywali, o tyle w tym fragmencie gry za bardzo poczuł się pewnie i zostawiał olbrzymie luki. Przez to przyjezdni często wychodzili z kontratakami w przewadze liczebnej.Tak właśnie było w 25. i w 26. minucie. Chorzowianie odbierali w łatwy sposób piłkę rywalom i wybiegali przed samego Jendruczka. Trwała wówczas wymiana ciosów. Norbert wychodził wysoko. W 25. minucie huknął z dystansu, a Purolczak sparował piłkę przed siebie. Dopadł do niej Hryckiewicz, lecz z bliskiej odległości nie był w stanie wpakować jej do siatki. Trzydzieści sekund później było już 1:2. Za pierwszym razem udało się Jendruczkowi powstrzymać doskonale zapowiadającą się kontrę przeciwników, ale kilkanaście sekund później dał się zaskoczyć sprytnie uderzającemu z ostrego kąta Mateuszowi Omylakowi. Gracz Cleareksu miał pewność, że Jendruczek wyjdzie z bramki i wstrzelił piłkę wzdłuż linii bramkowej. Ta odbiła się od słupka i wpadła do bramki.W 32. minucie Jendruczek wyrzucił daleko piłkę. Purolczak nie spodziewał się, że przejdzie ona przez całe boisko i wypluł przed siebie. Czyhał na to Lisowski, lecz nie zdołał doprowadzić do wyrównania. Nie udało się to również grającemu trenerowi Słonecznych, który genialnie uderzył z dystansu. Golkiper rywali wyciągnął się i zbił piłkę na rzut rożny. Znowu niewykorzystane sytuacje białostoczan się zemściły. Kilka chwil później Zastawnik z olbrzymią łatwością urwał się Tomczykowi, przyjął piłkę po świetnym zgraniu kolegi i tym razem skutecznie przelobował Jendruczka. Należała się ta bramka Mikołajowi. Młody reprezentant Polski brał na siebie odpowiedzialność, odciążając swoich partnerów, którzy często sprawiali wrażenie, jakby Słoneczni mieli położyć się na parkiecie, oczekując najniższego wymiaru kary. Zastawnik robił bardzo dużą różnicę i dawał impuls swojemu zespołowi do kolejnych ataków. Następne minuty przyniosły następne ciekawe sytuacji. Po obu stronach drużyny ratowały poprzeczki. Na półtorej minuty przed końcem Krzyszof Salisz wyciął rywala przed polem karnym, za co obejrzał żółtą kartkę. Było to piątego przewinienie gości. Z rzutu wolnego szukał szczęścia Adrian Citko, lecz najbardziej doświadczonemu futsaliście MOKS-u nie wyszedł ten stały fragment. Adrianowi należą się olbrzymie słowa uznania, ponieważ to w olbrzymiej mierze jego zasługa, iż białostoczanie znaleźli się w tym miejscu. Jego podopieczni mogą być mu bardzo wdzięczni. Mecz zakończył się wynikiem 1:3, a chorzowianie na pewno odetchnęli z ulgą. W rozmowie po spotkaniu trener Cleareksu przyznał, iż nie spodziewał się tak trudnych warunków w Białymstoku, ale podkreślał przy tym największą bolączkę swoich zawodników, czyli nieskuteczność, a także absencję Pawła Budniaka i Roberta Gładczaka.

Wypowiedzi zawodników po meczu

 

 

W niedzielę 8.05.16r. o godz.18.00 w hali sportowej SP nr 50 w Białymstoku ul.Pułaskiego 96 nasz zespół w decydującym meczu barażowym o wejście do FUTSAL EKSTRAKLASY zmierzy się z 10 drużyną ekstraklasy Clearexem Chorzów. Mecz rewanzowy odbędzie się w Chorzowie 15 maja.

MECZ BARAŻOWY O EKSTRAKLASĘ FUTSALU

MOKS Słoneczny Stok Białystok – CLEAREX Chorzów

Termin: 08 maj 2016r. (niedziela)  godz. 18.00

Miejsce : hala sportowa Szkoły Podstawowej nr 50 w Białymstoku ul. Pułaskiego 96

ZAPRASZAMY !!!

LICZYMY NA GORACY DOPING NASZYCH KIBICÓW !!!!!!!

 

Kontakt

Międzyszkolny Osiedlowy Klub Sportowy „Słoneczny Stok” w Białymstoku
ul. Armii Krajowej 7
Białystok 15-661
tel. 085-66-49-396

Facebook

Scroll to top