Z nieba do piekła

30 Oct 2017

             Tytuł nieprzypadkowy, gdyż tak pokrótce można określić nastroje, jakie panowały w białostockiej ekipie przed tygodniem, w porównaniu z tymi, jakie zapanowały po sobotniej batalii z Pogonią 04 Szczecin, przegranej 1:3. Można by również stwierdzić, że to spotkanie było niczym powtórka meczu  z MKF Solne Miasto Wieliczka. Scenariusz obydwu spotkań przebiegał prawie, że identycznie. Bardzo szybko stracona bramka, szybkie wyrównanie, i stracona bramka pod koniec pierwszej części spotkania.

Ale zacznijmy od początku. Drużyna Pogoni 04 Szczecin przyjechała do Białegostoku tylko       w dziewięciu, z czego dwóch zawodników to bramkarze. Poza tym jej pierwszy bramkarz – Łukasz Koszmider musiał pauzować w tym pojedynku za czerwoną kartkę, otrzymaną przed tygodniem  w meczu z Gdańskiem. Wszystkie znaki na niebie wskazywały więc na ekipę MOKS ,,Słoneczny Stok’’ Białystok.

               Jednak wszystko zweryfikował parkiet. ,,Słoneczni’’ od pierwszego gwizdka arbitra błyskawicznie ruszyli do ataków, lecz to goście po szybkiej kontrze, błyskawicznie zdobyli pierwszego gola w tym spotkaniu. W 2 minucie tego spotkania na listę strzelców wpisał się precyzyjnym uderzeniem Mateusz Jakubiak i było 0:1. To podrażniło bardzo mocno gospodarzy, którzy w piorunującym tempie odpowiedzieli na trafienie szczecinian. Dosłownie 30 sekund później piłkę do bramki rywala skierował Mateusz Lisowski, i wydawało się, że białostocki zespół pójdzie za ciosem.

MOKS miał więcej sytuacji z gry, ale nie kończyły się one sukcesem. W końcu, coraz częściej do akcji ofensywnych drużyny zaczynał się podłączać bramkarz gospodarzy – Norbert Jendruczek. W 14 minucie zdecydował się na bezpośrednie uderzenie, ale pech chciał, że wyłapał je bramkarz Pogoni – Daniel Szklarz i dalekim uderzeniem przez całe boisko zdobył kolejną bramkę dla przyjezdnych. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy spotkania.

W drugiej odsłonie zdeterminowani gracze MOKS-u atakowali z całych sił,  a szczecinianie nastawili się na kontry, w których dużo strachu napędził miejscowym Portugalczyk – Peru. W ekipie przyjezdnych bronił jak natchniony Daniel Szklarz, a futsaliści ,,Słonecznych’’ przestrzelili kilka dogodnych sytuacji. Między innymi sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Marcin Firańczyk, a Damian Grabowski trafił w poprzeczkę.

Na domiar złego białostoczanie szybko złapali 5 fauli, co się zemściło w końcówce spotkania, gdyż po szóstym kolejnym przewinieniu, z przedłużonego rzutu karnego z linii 10 metra, w samej końcówce spotkania gola zdobył Daniel Maćkiewicz, i tym samym przesądził losy tego spotkania.

Teraz przed drużyną MOKS ,,Słoneczny Stok’’ Białystok dwa ważne wyjazdy, do Katowic i Pniew.

MOKS ,,Słoneczny Stok’’ Białystok – Pogoń 04 Szczecin 1:3

Bramki: Mateusz Lisowski (3min.) – Mateusz Jakubiak (2min.), Daniel Szklarz (14min.), Daniel Maćkiewicz (40min.)  

  Zdjęcia z meczu do obejrzenia w naszej galerii.

 

 

 

Udostępnij na facebooku
Please reload