Niespodzianka wisiała na włosku

17 Mar 2019

                                 O krok od sprawienia niespodzianki byli futsaliści w meczu z wiceliderem Ekstraklasy Futsalu FC Toruń. Rozstrzygniecie na korzyść torunian padło na trzy minuty przed końcową syreną. Wtedy to goście za sprawą Tomasza Kriezela objęli prowadzenie 3:2. Chwilę później Marcin Mikołajewicz przypieczętował zwycięstwo FC , strzelając do pustej bramki , kiedy to Słoneczni podjęli ryzyko gry z lotnym bramkarzem.

A wcześniej toczył się zażarty bój o każdą piłkę. W 3 minucie Marcin Mikołajewicz wykorzystał błąd Słonecznych  i było 1:0 dla gości. W 7 minucie nie popisał się bramkarz torunian Kamil Naparło i Michał Osypiuk wyrównał. Ale w 18 minucie nieszczęśliwie zagrał Michał Maciąg strzelając do własnej bramki. Na wyrównanie czekaliśmy do 29 minuty , kiedy to po bardzo dobrze rozegranym rzucie wolnym piłkę do bramki  torunian skierował  Mateusz Lisowski.

Przy stanie 2:2 strona atakującą byli nasi zawodnicy , którzy stworzyli sobie kilka niezłych sytuacji bramkowych , niestety ale piłka nie chciała wpaść do bramki torunian. Najlepsza z nich to strzał w słupek Damiana Grabowskiego.

Po meczu Trener Adrian Citko powiedział:

Mieliśmy sytuację do zdobycia gola na 1:0, a zrobili to rywale. Mogliśmy strzelić bramkę na 2:1, a znowu zrobili to rywale. Mieliśmy sytuację na pustą bramkę na 3:2 i ponownie strzelili przeciwnicy. Szkoda tego meczu. Nie graliśmy źle, do 35. minuty wszystko fajnie wyglądało, ale ostatecznie przegrywamy .

MOKS Słoneczny Stok Białystok - FC Toruń 2:4 (1:2)
Bramki: Michał Osypiuk 7, Mateusz Lisowski 29 - Marcin Mikołajewicz 3, 39, Michał Maciąg 18sam., Tomasz Kriezel 38
MOKS Słoneczny Stok Białystok: Jendruczek (Święciński) - Lisowski, Citko, Kożuszkiewicz, Osypiuk, Lisnychenko, Łukasiewicz, Maciąg, Firańczyk, Grabowski
FC Toruń: Naparło - Wojciechowski, Domański, Mikołajewicz, Zboralski, Waszak, Elsner, Spychalski, Kriezel, Cyman, Mrówczyński

 

 

Udostępnij na facebooku
Please reload