Tym razem bez punktów

13 Oct 2019

 

 

W trzecim kolejnym meczu z beniaminkiem Futsal Ekstraklasy niestety nie udało się wywalczyć trzeciego zwycięstwa. Po wygranych z GSF Gliwice i Gwiazdą Ruda Śląska drużyna MOKS Słoneczny Stok niestety musiała w sobotę uznać wyższość Constractu Lubawa przegrywając 0:3.

 

Już przed tym spotkaniem było wiadomo, że zespół gospodarzy będzie dla podopiecznych Adriana Citko trudnym przeciwnikiem. Białostoczanie przekonali się o tym podczas letnich przygotowań przegrywając dwa sparingi. Zespół Constractu i w lidze potwierdził swoją siłę. Prowadzenie lubawianom dał w 9. minucie Paweł Ossowski. Dwie minuty wcześniej wyśmienitą szansę dla MOKS zmarnował Wojciech Zalewski, który z dystansu nie trafił na pustą bramkę. Na 2:0 w 14. minucie podwyższył Jakub Raszkowski, który sprytną przerzutką pokonał Norberta Jendruczka. Kto wie jak potoczyłyby się losy tego spotkania gdyby przy tym wyniku przedłużony rzut karny wykorzystał Mateusz Lisowski.

Ton grze gospodarzy nadawali dwaj Brazylijczycy - „Pedrinho” czyli Pedro De Oliveira Silva oraz Pedro Henrique Da Silva Pereira, którzy sprawiali naszym zawodnikom sporo problemów.

- Constract to bardzo dobrze poukładany zespół i byli w sobotę po prostu lepsi. No i mają w składzie tych dwóch Brazylijczyków. Oni robili różnicę. Chcieliśmy grać znacznie wyżej i atakować ich już bliżej koła, ale radzili sobie z tym. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy tego karnego. Niestety znów nasze błędy spowodowały, że rywale mogli zdobywać gole – przyznał Łukasz Gryko.

W drugiej odsłonie obraz gry wyglądał podobnie jak w pierwszej. Gospodarze kontrolowali jej przebieg i zdołali podwyższyć na 3:0. W 31. minucie gry wynik ustalił Pereira. Na nic zdało się potem wycofywanie bramkarza. Trzy punkty zostały w Lubawie.

 

Constract Lubawa – MOKS Słoneczny Stok 3:0 (2:0).

 

1:0 Ossowski (8:55), 2:0 Raszkowski (13:12), 3:0 Pereira (30:53)

 

MOKS: Jendruczek, Danilewicz - Lisowski, Citko, Gryko, Tomasz Dzierzgowski, Kożuszkiewicz, Osypiuk, Lisnychenko, Skiepko, Prolejko, Zalewski

 

Sędziowali: Kamil Grzębowski - Jewgienij Adamonis

 

Udostępnij na facebooku
Please reload